ill titleDwór w Żarówce

Opracował:M_Wnuk, 2012

Żarówka to miejscowość w województwie podkarpackim liczy około 900 mieszkańców, leży w południowo-zachodniej części gminy Radomyśl Wielki, przy drodze z Radomyśla Wielkiego do Czarnej, wzdłuż rzeczki Jamnicy. Nazwa Żarówka jest związana z osadnictwem leśnym i procederem wypalania lasów (system żarowy). Nazwa początkowo brzmiała Zdzarowka, lecz ulegając stopniowemu przekształceniu osiągnęła obecną formę. Pierwsza wzmianka dotycząca Żarówki pochodzi z 1581 roku: "Zdzar noviter locata,idem hort 8", jako o nowej osadzie z 8 zagrodnikami. W roku 1591 została określona jako "Zdzar alias Zdzarowka". Od początku istnienia wieś należała do parafii Zdziarzec.


Ryszard Sziler "Dworek polski"

Żarówka znajdowała się w dobrach Ligęzów, potem - Firlejów. W I połowie XIX wieku zbudowano w Żarówce dwór. Był to parterowy, murowano-drewniany obiekt na rzucie prostokąta, otoczony ogrodem, w którym założono dwa stawy. Sama lokalizacja dworu była raczej podmokła, dlatego stawy zapewne oprócz roli upiększającej i gospodarczej, miały za zadanie osuszać pobliski teren. Dwór położony był niedaleko rzeczki Dąbrówka - rozdzielającego Żarówkę i Starą Jastrząbkę - zmieniającego się w dalszym biegu w Potok Zgórski - oraz na skraju kompleksu leśnego o nazwie Bór. Na południe z dworu rozciągał się widok na niewielkie wzgórze Tarnia Góra o wysokości 245 m. Oprócz dworu w skład zabudowań wchodziła gorzelnia, stodoła, stajnie, spichlerz, wołownia i browar. Do dworu należał też forwalk Słanusza oraz Podlesie (obecnie odrębna miejscowość Janowiec).


Miejsce, w którym stał dwor w Żarówce. Widać cegły i kamienie pozostałe po zabudowaniach dworskich oraz w tle zarośnięty staw. fot. M.Wnuk 2012

Pod koniec XVIII wieku wieś Żarówka z klucza wiewiorskiego należała do Nikodema Jordan-Stojowskiego (1740 - 1793) h. Trąba - burgrabi krakowskiego, majętnego i "typowego" szlachcica - który nabył ją od Józefa Toruńskigo i Karola Barańskiego w 1791 roku.

W 1794 roku najstarsza córka Nikodema - Apolonia Jordan-Stojowska wychodzi za mąż za Stanisława Bogusza (1760 - 20.02.1846) z Ziemblic h. Półkozic, byłego szambelana króla Stanisława Augusta. Po śmierci Nikodema Stojowskiego Apolonia i Stanisław Bogusz dziedziczą Siedliska (obecnie Siedliska-Bogusz, 40 km od Żarówki) i Smarżową. W 1806 roku siostra Apolinii - Eufrozynia Chwalibogowa przepisuje na dzieci Apoliny i Stanislawa dobra w Rzemieniu, wieś Żarówkę i Grudnię Dolną.


Stanisław Bogusz. Ze zbiorów Bibioteki Narodowej. http://www.wilanow-palac.pl

W wyniku podziału majątku przez Stanisława Bogusza w 1835 roku, Żarówkę odziedziczył syn Henryk. Henryk Bogusz (1804 - 1869) zaślubił 22.02.1841r. Franciszkę Szeliską h. Lubicz w Krakowie. Henryk był doktorem prawa oraz prokuratorem trybunału apelacyjnego Rzeczypospolitej Krakowskiej. W 1831 roku wziął urlop od obowiązków urzędniczych i uczestniczył w Powstaniu Listopadowym. 1 września 1831 roku został mianowany przez generała Ramorino podporucznikiem za odznaczenie się w boju. Od roku 1834 działał w Związku Przyjaciół Ludu. Był jednym z założycieli Stowarzyszenia Ludu Polskiego (na mocy aktu z dnia 11.02.1835 roku). W roku 1842 za udział w Powstaniu Listopadowym został zdymisjonowany z urzędu prokuratora i osiadł w dziedzicznej Żarówce. Od 1845 roku Żarówkę dzierżawił Wojciech Bieliński. W Księgach Kontraktów zachował się kontrakt z 1845 roku, zawarty miedzy Henrykiem Boguszem, właścicielem Żarówki i Wojciechem Bilińskim jako dzierżawcą. Kontrakt dotyczy 6-letniej dzierżawy dóbr żarowskich (od 24.06.1845 do 24.06.1851). Czynsz za wszystkie latamiał wynosić 15.300 złotych reńskich monetą konwencyjna, który to ratalnie miał być wpłacany 14 maja każdego roku. Umowa, regulując s prawy podatkowe, nie pomijała również mozliwości zdarzeń losowych. Wylicza przy tym wszystkie budynki należące do dworu: dom mieszkalny, gorzelnię, stodoły, stajnie, spichlerz, wołownię i browar. Informuje również o istnieniu kilku "kareszem szynkowych", folwarku na Słanuszy, cegielni, leśniczówce i młynie. Konieczność remontu prawie wszystkich budynków oraz budowy nowych, m.in. budynku na areszt dominikalny, kuźni, świadczy dobitnie o zaniedbaniu gospodarstwa dworskiego. Wojciech Biliński dzierżawił wieś zaledwie rok, gdyz zginął podczas rabacji galicyjskiej w 1846 roku.

W 18 lutego 1846 w okolicach Jasła i Tarnowa wybuchają pierwsze wystąpienia chłopskie zwane rabacją, rzezią galicyjską lub "krwawymi zapustami" (gdyż wydażyły się w przeddzień "tłustego czwartku") skierowane były przeciwko właścicielom majątków i dworom szlacheckim oraz księżom. Wystąpienia chłopskie były wspierane i po części inspirowane przez Austriaków, którzy przy pomocy chłopów chcieli stłumić przewidywany wybuch powstania narodowego. Przywódcą buntów chłopskich był Jakób Szela, pochodzący ze Smarżowa. Powszechnie znany był zatarg Jakóba Szeli z rodem Boguszów, z którymi procesował się jako reprezentant (deputant) chłopów ze wsi Smarżowa. Według księdza Wojciecha Michny, naocznego świadka i kronikarza tamtych dni, Szela zorganizował trzy czerniawy, które okazały się potężnymi oddziałami dobrze uzbrojonych chłopów. Jednej z nich przewodził Szela, drugiej Koryga, a trzeciej Szydłowski. Koryga mordował i rabował na odcinku pomiędzy Bochnią, Dąbrową i Tarnowem. Szela w okolicach Pilzna, Ropczyc, Dębicy i Mielca, do samego Rzeszowa i Brzostka. Pierwszymi ofiarami byli najwięksi antagoniści Szeli - rodzina Boguszów. Podczas rabacji 1846 roku zginęło 5 członków rodziny Boguszów, z 87-letnim seniorem rodu - Stanisławem na czele.


Rabacja galicyjska

18 lutego 1846 roku oddział chłopski uzbrojony w widły, cepy, siekiery i pałki napadł na dwór w Żarówce szukając zapewne członków rodziny Bogusz, w szczególności właściciela majątku - Henryka Bogusza. Ten szczęśliwie uratował życie sobie i rodzinie "wyjazdem do Krakowa na zimę". Chłopi zabili dzierżawcę Wojciech Bilińskiego (podawany również jako Breliński) oraz przebywających tam właścicieli i dzierżawców z Dulczy Wielkiej i Zadusznik. Splądrowano i ograbiono dwór i zabudowania gospodarcze.

W obronie napadniętych stanął wójt Żarówki - Jan Cymbor (podawany również jako Cymbur). W tej sytuacji gromada chłopów pod przywództwem Walentego Lisa uznała go za wroga i "zatłukła na śmierć za to, że sprzyjał panom". Potomkowie nieszczęsnego wójta zachowali w sercach pamięć o tym, dramatycznym wydarzeniu i odizolowali się od wsi.

Ofiar w Żarówce było więcej. Napastnicy zatrzymali na drodze powóz, którym jechali uciekinierzy z dworów w dalszej okolicy, szukający schronienia w spokojnej, jak się wydawało wsi. Wywleczono ich z powozu i zabito siekierami. Zginęło 9 osób. Ciała ofiar wrzucono do wykopanego w pobliżu głębokiego dołu. Dla zatarcia śladów mordu porąbano w kawałki powóz. Został "pogrzebany" razem z ludźmi. Po wielu latach w miejscu tragedii ustawiono drewniany krzyż. Przetrwał do lat siedemdziesiątych XX wieku, kiedy to rozpadł się ze starości, a w jego miejsce został postawiony krzyż betonowy przez Bronisława Markowskiego, Antoniego Nowaka oraz Tadeusza Frankowicza.


Pamiątkowy krzyż stojący na Pańskich Polach przy dawnej drodze do Tarnowa. Na krzyżu widnieje napis "Tu leżą Panowie Dworu z czasu żezi w Galicji 1846" (pisownia oryginalna). fot. M.Wnuk 2012

Henryk Bogusz wystosował petycję do cesarza austriackiego zawierającą opis zbrodni dokonanej na jego rodzinie. Zawierała ona również prośbę o odszkodowanie i śledztwo w tej sprawie, które zarządzono. Jednak "z biegiem czasu pokierowano je tendencyjnie". Wydarzenia 1846 roku zraziły go do chłopów i gospodarstwa wiejskiego, co spowodowało, iż wkrótce wyzbył się majątku i osiadł na stałe w Krakowie. Henryk Bogusz zmarł w 1869 roku w Krakowie w wielu 65 lat.

Sprzedawanie gruntów przez właścicieli folwarków związane było z procesem uwłaszczenia chłopów, które przeprowadzono w 1848 roku. Na mocy tego postanowienia chłopi otrzymywali ziemię na własność bezpłatnie. Jednak w trakcie realizacji reformy część spłaty przerzucono na chłopów. Zniesienie pańszczyzny i konieczność wynajmowania ludzi do pracy w gospodarstwie okazały się dla wielu ziemian rujnujące. Zaciągali kredyty, których potem nie mogli spłacić, więc w konsekwencji, zadłużone dobra przejmował bank, dokonywał parcelacji i sprzedawał je po kawałku chętnym. Tymi najczęściej byli majętni Żydzi, niekiedy chłopi z okolic lub przybysze z innych stron Galicji.

"Przewodnik Statystyczno Topograficzny i Skorowidz" podaje, że pod koniec XIX w. właścicielem Żarówki z Podlasiem była rodzina Zabierzewskich. To ich decyzją ziemie dworu zostaje rozparcelowana i sprzedana okolicznym chłopom oraz Żydom. Potwierdza to akt sprzedaży-kupna ziemi z roku 1870 pomiędzy "właścicielem folwarku Słanusza Antonim Ostoją-Zabierzowskim" jako sprzedającym grunty należące do tego folwarku i kupującymi włościanami, byli nimi - "Wawrzyniec Wiatr, Jan Nosal, Józef Tabor, Piotr Szady, Katarzyna Nosal, Kasper Kurek, Dawid Brosztiner, Tomasz Cyganowski, Paweł Szenszoł, Marcin Nosal, Marcin Bednarz,Jan Siembab, Jan Janiec, Jan Frankowicz, Wojciech Gurda, Stanisław Skotnicki, Jan Wolak, Tomasz Soja, Maciej Sak, Józef Gac, Wojciech Jastrząb, Piotr Tomala, Feivel Klein, Stanisław Frankowicz, Józef Piątek, Marcin Capiga, Józef Capiga, Franciszek Capiga, Franciszek Łanocha, Józef Parkosz" oraz późniejsze dokumenty sprzedaży z roku 1888. W wyniku tych działań również dworek w Żarówce i niewielka posiadłość ziemska wokół niego została wydzielona i sprzedana. W skorowidzu miejscowości (według danych z 1900 roku) Żarówka figuruje już jako posiadłość Noe Gruni sp-ka.

W maju 1915 roku, podczas ofensywy austriackiej, wieś doszczętnie spłonęła, zginęło kilkudziesięciu mieszkańców. Dworek szczęśliwie ocalał. W okresie międzywojennym dworek oraz zabudowania popadły w ruinę i były wykorzystywane jako prowizoryczne magazyny. Ostatnim jego właścicielem był Jakub Goldland. Podczas eksterminacji Żydów radomyskich w 1942 roku, podzielił ich los. Dworek zajęli Niemcy. W sierpniu 1944 roku Żarówka znalazła się na linii frontu, który utrzymywał się do stycznia 1945 roku. Żołnierze niemieccy, przygotowując obronę na tym odcinku, rozebrali dwór podobnie jak wiele innych zabudowań i chałup we wsi, a uzyskany z niego materiał wykorzystali do budowy umocnień - okopów i ziemianek.

W ten sposób zniknął z powierzchni ziemi obiekt, może skromny, mało znany, ale mocno związany z burzliwą historią regionu. Pozostały po nim nikłe resztki: zarys kamiennych fundamentów, kilka drzew i malownicze stawy. Pozostała też pamięć o rabacji, wójcie Cymborze, przekleństwie na chłopach biorących udział w rozruchach oraz późniejszej epidemii cholery, uważanej za karę na mieszkańcach za popełnioną zbrodnię. Warto tę pamięć pielęgnować ...




Przy dworze znajdowało się dwa stawy, które zachowały się do dzisiaj. Jeszcze w latach 70-tych XX w. okoliczne dzieci łowiły w nich ryby. Jeden z nich - większy - był obsadzony drzewami i miał charakter bardziej parkowy.


Drugi był mniejszy, z niewielką wyspą pośrodku, pełnił rolę ozdobną. fot. Stanisław Cichoń 2006

Mirosław Wnuk