ill titleArystokratyczny ród Łubieńskich - Suplement

Zdjęcie przesłane przez Julie Szeszol-Kinsey.

Od Łubnej do Zasowa

We wszystkich opracowaniach genealogicznych i historycznych, ród Łubieńskich herbu Pomian jest zaliczany do najznamienitszych rodów polskich. Przyjmuje się zgodnie, że protoplaści rodu wywodzą się z małej miejscowości Łubna k. Sieradza (obecna nazwa Łubna-Jakusy w gminie Błaszki). W XVI wieku szlachcic Jan od nazwy osady przyjął nazwisko Łubieński. W miarę upływu lat Łubieńscy zakładali swoje dwory w pobliskich miejscowościach jak np. w Kalinowej czy Szczytnikach, a następnie bardziej na wschód w obecnym powiecie żyrardowskim (Guzów, Wiskitki). Pierwszym właścicielem Guzowa (przeprowadzając się ze Szczytnik), został pod koniec XVIII wieku Feliks Walezjusz Łubieński (1758-1848), późniejszy minister sprawiedliwości Księstwa Warszawskiego.

Od tej chwili można zauważyć, że wielu przedstawicieli tego rodu wiązało swoje losy ze służbą państwową, pełniąc ważne funkcje urzędnicze i wojskowe, a także kościelne. Tradycją rodzinną stało się dbanie o staranne wykształcenie młodego pokolenia, nic dziwnego więc, że nastąpiło drogą małżeństw spokrewnienie z innymi arystokratycznymi rodami.

Jedyny syn Feliksa Walezjusza i Teresy Bielińskiej - Franciszek Ksawery Łubieński (ur. w 1784 w Szczytnikach, kolejny właściciel Guzowa), miał dwóch synów - braci przyrodnich: Kazimierza ur. w 1801 r (matka Anna Miłkowska) i Seweryna ur. w 1811 r (matka Paulina Potocka).

Franciszek K. Łubieński zmarł w wieku 42 lat. Niepełnoletni Seweryn wraz z matką przeprowadził się do rodzinnych posiadłości Potockich (Milanów z przyległościami) na pograniczu Podlasia i Lubelszczyzny (wtedy powiat radzyński), w obecnym powiecie parczewskim. Hrabicz Seweryn dorastał na dworze w Jabłoniu, w posiadłości swojej ciotki Emmy z Potockich Strzyżowskiej. Ten okres jest tak opisany na stronie: http://www.jablon.pl/historia.php

"Hrabia Seweryn Potocki w 1810 roku obdarowuje majątkiem Jabłoń najstarszą córkę Emmę. Emma wyszła w tym samym roku za mąż za pułkownika Wojsk Polskich Piotra Strzyżowskiego. Piotr Strzyżowski wsławił się nie tylko walecznością jako uczestnik kampanii napoleońskiej, ale też świetnym gospodarowaniem. Kiedy osiadł w Jabłoniu wraz z małżonką Emmą, z miejsca rozpoczął pracę w bardzo zaniedbanych dobrach, liczących przeszło 1600 ha. Około 1812 roku zbudował klasycystyczny pałacyk w Jabłoniu, założył park w stylu angielskim, osuszył błotniste łąki. Jako komisarz budowy dróg w powiecie radzyńskim, budował nowe drogi i utwardzał stare, jednocześnie rozwijał hodowlę, wprowadzał płodozmian. Zaprowadził pierwszy na szeroką skalę szkółkarstwo drzew. Jeszcze w końcu lat siedemdziesiątych XIX wieku, Aleje Jerozolimskie w Warszawie, były obsadzone włoskimi topolami z Jabłonia."

W 1836r hr. Seweryn Łubieński (1811-1855) poślubił hr. Amelię Jezierską (1813-1885) i w ciągu 19 lat z tego związku urodziło się 9 dzieci (4 córki i 5 synów). Najstarszy syn - Witold urodził się w 1841 i dorastał w coraz piękniejszej posiadłości, pieczołowicie rozbudowywanej i świetnie zarządzanej przez wujka - Piotra Strzyżowskiego. Nic dziwnego, że po usamodzielnieniu się i zakupie posiadłości w Zassowie (ok.1870r), urządzał ją niemal identycznie, według sprawdzonego wzoru.

Wiek XIX był bardzo burzliwy politycznie i społecznie. Rewolucja francuska a następnie wojny napoleońskie przyczyniły się do rozbudzenia nastrojów wolnościowych i patriotycznych w krajach Europy. Gwałtowne przemiany gospodarcze w efekcie rewolucji technicznej dopełniły reszty. W Polsce porozbiorowej, mimo fiaska nadziei na odzyskanie niepodległości wiązanej z Napoleonem, nie słabły nastroje wolnościowe i patriotyczne. Powstanie Listopadowe 1830/31, Powstanie Krakowskie i bunt chłopski 1846, Wiosna Ludów 1848, Powstanie Styczniowe 1963 - to wydarzenia i ich konsekwencje, które odbiły się mocno na losach rodziny Łubieńskich.

Dalszy ciąg historii Jabłoni (z uzupełnieniami dat):

"Po śmierci Strzyżowskich (Piotr-1855; Emma-1856), dobra Jabłoń przechodzą drogą spadku na własność Amelii z hr. Jezierskich, hr. Łubieńskiej, wdowy po Sewerynie, siostrzeńcu Strzyżowskiej. Następne lat trzydzieści, to czas władania Jabłoniem przez rodzinę Łubieńskich. W pierwszych latach rozwój majątku był jeszcze bardziej dynamiczny, jak poprzednio. Amelia z wielką energią rozwijała działalność oświatową. Jej staraniem powstało w Jabłoniu i okolicy pięć szkół wiejskich. W okresie Powstania Styczniowego dwory w Jabłoniu i Kolanie stanowiły schronienie i oparcie dla partii powstańczych. Carat po zdławieniu powstania, koncentrował uwagę na likwidacji Unitów. Trwała walka Unitów z prawosławiem. Z momentem kiedy Rosja przystąpiła do likwidacji Królestwa Polskiego, kiedy polskich urzędników zastępowano Rosjanami, gdy nasilały się represje - majątek Łubieńskich zaczął przeżywać trudny okres. Za utrudnianie przechodzenia Unitów na prawosławie, Kazimierz [1843-1908] syn Amelii Łubieńskiej wraz z rodziną zostaje zmuszony do opuszczenia majątku."

W takich okolicznościach, zagrożona zsyłką na Sybir, seniorka Amelia hr. Jezierska Łubieńska zmieniła zabór rosyjski na bardziej cywilizowany i zamieszkała we dworku najstarszego syna - Witolda w Zassowie. Przez ostatnie lata skromnego życia, swoim przykładem i dobrocią dla zwykłych ludzi, zaskarbiła sobie ich wdzięczną pamięć.

Jest niezmiernie budującym faktem, że sympatia potomków ostatnich właścicieli Zassowa, tak tragicznie dotkniętych wydarzeniami ostatnich lat II Wojny Światowej, ma swoje pozytywne odbicie w decyzjach rodzinnych. Przekazanie terenu pod budowę nowoczesnego kompleksu szkolnego w Zasowie (zmieniona nazwa od 1968r), udział w uroczystościach tej szkoły oraz inne dowody pamięci są tego dowodem.

Sadzę, że nie tylko starsi wiekiem mieszkańcy Zasowa byli szczęśliwi w dniu odwiedzin ich wioski i szkoły w październiku 2010r przez córkę ostatniego właściciela dóbr zassowskich - hr. Alfreda, Panią hr. Teresę Łubieńską Odrowąż- Pieniążek, a także hr. Weronikę Łubieńską Orkisz (wnuczka hr. Tadeusza jr. Łubieńskiego, brata hr. Alfreda) z mężem i trojgiem dzieci.

W opracowaniu wykorzystano także część informacji historycznych z: http://www.blaszki.pl/index.php?page=lubna-jakusy http://roztocze.org/pl/page/73/zamojscy-w-lubelskim.html oraz genealogiczne: http://www.sejm-wielki.pl/b/16.78.613

Z "kronikarskiego obowiązku" pragnę odnotować, że ukazała się interesująca pozycja wydawnicza, autorstwa Tomasza Łubieńskiego, p.t. "1939. Zaczęło się we Wrześniu".

Tomasz Łubieński s. Konstantego, kawaler Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski, nadanego przez Prezydenta RP w 2006r, interesująco rozważa dawne zaszłości historyczno-dyplomatyczne w otoczce rodzinnych losów, dotykających pokolenia Łubieńskich okresu II RP i nie tylko. Inspiracją tej rozprawy historyczno-filozoficznej są odtajnione pamiętniki Michała Łubieńskiego (1896-1967), dyrektora gabinetu ministra spraw wewnętrznych II Rzeczypospolitej Józefa Becka. Dowiadujemy się też, że osobistym sekretarzem ministra Becka był Ludwik Łubieński (1912-1996). Obaj byli bliskimi krewnymi (kuzynami) "zassowskiej" linii arystokratycznego rodu Łubieńskich.

Intrygujące są też pytania: Czy mieszkańcy Jabłonia i Zasowa wiedzą o "bliskości" ich miejscowości? W jakim stopniu nowatorskie rolniczo-sadownicze pomysły Piotra Strzyżowskiego w Jabłoniu, skopiowane przez kolejne pokolenia Łubieńskich w Zasowie, wpłynęły edukacyjnie i strukturalnie na rolnictwo w tych rejonach? Może temat pracy magisterskiej?

Stanisław Cichoń, styczeń 2011r