ill titleWiersze

Żarówka


Żarówkę czas ominął, piasek sypnął dalej
Tylko świeże groby mówią: Coś się zmienia
Kukułka obiecała, że będę bogata
Wujek schował w zmarszczkach młodości wspomnienia


Bocian w czerwonych kaloszach
Wydeptuje świeżą trawę
Wiatr czesze włosy kukurydzy
Fryzjerską w palcach ma wprawę


Stracha na wróble nikt już się nie boi
Dostanie wymówienie
Stodoły lokatorki jaskółki beztroskie
Jak kotwice na ziemię rzucają swe cienie


Wakacje o smaku jeżyn
Wakacje pszenno-złote
Wakacje łap je łapczywie
Za rok przyjedziemy z powrotem


Pole w sukienkę pszeniczną
Broszki z maków przypięło
Niebo przejrzeć się chciało w starej studni
Zmartwiło się, bo zniknęło


Domek z serduszkiem lekko się pochylił
Łopiany strzegą jego intymności
Kokoszka się przechwala, ze znów jajko zniosła
Koń rżeniem prosi o dawkę czułości


W łóżku przyjemnie, ale wstać trzeba
Krowy już słońce wożą na rogach
W lesie czekają jagody
Mama je schowa w pierogach

Magdalena Dobosz