Memento mori ..., czy pamiętamy cz.1 (Żarówka) ?

Opracowanie: Stanisław Cichoń. Zdjęcia Janina i Stanisław Cichoń. Kłodzko, wrzesień 2006.

Podczas 4-dniowych (pod koniec sierpnia 2006 roku) odwiedzin w rodzinnych stronach, postanowiłem przyjrzeć się zagadnieniu pamięci o sławnych ludziach wywodzących się z tego regionu, jak również o tych, którzy nie z własnego wyboru oddali to co najcenniejsze - własne życie. Miałem pewne obawy, czy nie będzie podobnie jak w wielu miejscach naszego kraju (np. we Wrocławiu, gdzie jeszcze w lipcu tego roku, niektóre cmentarze wojenne przedstawiały niesamowity widok: totalne zaniedbanie, chaszcze i samosiejki). Do tego dochodził jeszcze obraz totalnej beznadziei organizacyjnej: lokalna władza nie otrzymała na ten cel środków, właściwy urzędnik w stolicy środki ma, ale "bada sytuację"!

1. Żarówka, Pańskie Pola, pobliże nieistniejących już zabudowań dworskich. Do 1970 roku stał tu drewniany krzyż upamiętniający tragedię z czasu rabacji galicyjskiej w lutym 1846 roku, której opis (dane uzyskane od Zygmunta Puły s. Jana) zamieszczam: "Banda zbuntowanych chłopów zatrzymała powóz zdążający od szosy tarnowskiej w stronę dworu w Żarówce. Byli to uciekinierzy pochodzenia szlacheckiego szukający prawdopodobnie schronienia w bardziej spokojnym miejscu. Wszyscy, dorośli i dzieci, razem 9 osób, zostali zamordowani. Do wykopanego dołu wrzucono rozbite elementy powozu a następnie ciała ofiar". W tym miejscu postawiono później krzyż, który widnieje na mapie wojskowej "Tarnów" 1937 roku, skala 1:100.000.


Betonowy krzyż wstawiony przez Tadeusza Frankowicza i Franciszka Prygę ok.1970 roku w miejsce pierwotnego.

Napis wyryty na podstawie krzyża w oryginalnej treści przeniesionej z poprzedniego.

2. Żdżary k. Radgoszczy, ul. Nowa (dawniej przysiółek Kaczówka). Tutaj urodził się Jan Wnęk (1828-1869), artysta ludowy i zapomniany prekursor lotnictwa. To on, prawie ćwierć wieku przed Otto Lillienthalem (1848-1896), odbył udane loty ślizgowe w 1867r. Sponsorem jego prób z wykorzystaniem skrzydeł mocowanych do górnych kończyn, był ks. proboszcz Morgenstern z Odporyszowa. Tam właśnie pracował jako cieśla nasz genialny wynalazca. Niestety, podczas kolejnej próby lotu wykonywanego z wieży kościoła podczas Zielonych Świąt w 1869 roku, uległ śmiertelnemu wypadkowi. Jan Wnęk marzył o odbyciu lotu aż do rodzinnej Kaczówki (kilkanaście km). Jego wyczyny nie zostały udokumentowane oficjalnie, ale opis tych wydarzeń był przekazywany kolejnym pokoleniom w całej okolicy. Tę relację słyszałem kilkakrotnie od mojego ojca kilkadziesiąt lat temu. Wspomniany inżynier i konstruktor, Otto Lillienthal dopełnił wszystkich formalności. Zaczynał swoje próby niemal identycznie jak Polak, kończąc na skonstruowaniu szybowców. W ciągu 5 lat odbył ok. 2000 lotów pod Berlinem. Zginął tragicznie wykonując lot w trudnych warunkach pogodowych.


Krzyż upamiętniający miejsce narodzin Jana Wnęka. Żdżary k. Radgoszczy, ul Nowa (obok posesji nr 41).


3. Żarówka, cmentarz "choleryczny" z 1873 roku w północno-wschodniej części wioski, przy drodze polnej do Zdziarca.


Cmentarz "choleryczny" w Żarówce - widok ogólny.


Najstarszy zachowany nagrobek.


Krzyże i tabliczki z danymi ofiar zarazy w 1873 roku wykonane w 2006 przez młodzież z Żarówki, obecnie uczenice Gimnazjum w Radomyślu Wielkim: Natalię Szady , Klaudię Gurda , Karolinę Bednarz oraz Monikę Bednarz.

Powrót [ Back ] | Strona domowa [ Home page ] | Zdjęcia [ Photos ]

Mirosław Wnuk © 2006